NaszaLiga.pl - centrum polskiej piłki


05.07.2010 13:08:58 - Publicystyka Autor: Jacek

Liga traci na wartości? Gwiazdy odeszły!

Niemal w całości sprawdził się czarny scenariusz, który mogliśmy zakładać na długo przed otwarciem letniego okienka transferowego. Nasza liga straciła swoje gwiazdy praktycznie na każdej pozycji!






Zacznijmy więc po kolei, od bramki. Na transfer Jana Muchy zanosiło się od dłuższego czasu. Sam zawodnik nie ukrywał, że chciałby dalej się rozwijać i spróbować sił w silniejszej lidze. W przeciągu zaledwie dwóch sezonów zaskarbił sobie sympatię kibiców Legii Warszawa, ale też był bacznie monitorowany przez kilku skautów z Europy. Klubowa strona stołecznego klubu już w styczniu bieżącego roku informowała o tym, że Mucha nie podpisał wygasającej umowy i tym samym związał się z innym zespołem. Sam zainteresowany starał się ukrywać wszystko w głębokiej tajemnicy. Nie chciał zdradzać nazwy nowego pracodawcy tłumacząc się porozumieniem między dwoma klubami. Zaczęły się więc wielkie spekulacje polskich i... angielskich mediów. Co ciekawe nie trudno było w tym przypadku wskazać konkretną drużynę, Everton. Trzy dni później przypuszczenia mediów potwierdziła po raz kolejny oficjalna witryna Legii. Jan Mucha dograł do końca sezonu w warszawskim zespole i w godny sposób pożegnał się z sympatykami „Wojskowych”. W takich okolicznościach straciliśmy najlepszego bramkarza ekstraklasy.




Ale liga straciła nie tylko gwiazdę między słupkami, straciła również bez wątpienia najzdolniejszego defensora, Marcelo. Gdy dwa lata temu przychodził do Wisły Kraków dla laików, ale chyba i ekspertów był wielką transferową zagadką. Brazylijczyk w przeszłości występował w wielkim Santosie, którego był także wychowankiem. W tamtejszej lidze rozegrał ponad 40. spotkań strzelając dwa gole. Pytanie powstaje zatem dlaczego żaden inny europejski potentat nie zamierzał ściągnąć go do siebie!? „Biała Gwiazda” co najważniejsze nie wydała ani grosza za Marcelo, który przeszedł na zasadzie wolnego transferu. Pukali się w czoło Ci wszyscy niedowiarkowie, którzy nie sądzili że przy mówiąc kolokwialnie „przetrzepanym” rynku brazylijskim, to Wisła będzie pierwsza w wyścigu o młodego, zdolnego piłkarza. A jednak się udało. Marcelo w ekspresowym tempie zdobył razem z Wisłą mistrzostwo Polski i postawą na boisku zwrócił uwagę kilku zachodnich klubów. Mówiło się, że już po debiutanckim sezonie odejdzie, ale tylko na medialnych przypuszczeniach się skończyło. W swoim drugim sezonie rosły, silny fizycznie obrońca – stał się prawdziwym liderem defensywy krakowskiej Wisły. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Brazylijczyk uzgodnił wszystkie szczegóły kontraktu z PSV Eindhoven i tylko testy medyczne dzielą go od złożenia podpisu pod umową z holenderskim zespołem.




Jeszcze większych zawirowań dostarczyło nam rzekome odejście Sławomira Peszko z Lecha Poznań. W połowie kwietnia w wywiadzie dla naszego serwisu „Peszkin” po raz pierwszy otwarcie przyznał, że chciałby przenieść się do mocniejszej ligi, ale jednocześnie zaznaczył, że nowy pracodawca musiałby walczyć o najwyższe cele. Tym samym niejako z naszej przyczyny rozpętała się prawdziwa burza wokół pomocnika „Kolejorza”. Im bliżej było końca sezonu tym więcej pojawiało się niejasności wokół jego przyszłości. Co rusz sam zawodnik dementował plotki, ale nie mógł dochować w tajemnicy o zainteresowaniu ze strony niemieckiego VfL Wolfsburg. Mistrz Bundesligi sprzed dwóch lat nawet złożył „Peszkinowi” stosowną propozycję, ale skrzydłowy Lecha długo zwlekał z odpowiedzią. W obowiązującym kontrakcie z Lechem, Peszko miał zapisaną dosyć niewielką kwotę odstępnego, 500 tysięcy euro, która dla innych klubów z Zachodu nie stanowiła większego problemu. Później pojawiła się oferta z greckiego Panathinaikosu Ateny. Sławomir Peszko nawet pojechał do stolicy Grecji, ale rozmowy między dwiema stronami zakończyły się fiaskiem. Nasz reprezentacyjny pomocnik wrócił do Poznania i niezwłocznie podpisał umowę, która wciąż czekała na biurku prezesa. W taki sposób na szczęście udało się zatrzymać jedną z czterech gwiazd naszej ligi.




Najgłośniej jednak wróbelki ćwierkały wokół transferu supergwiazdy ekstraklasy, Roberta Lewandowskiego. „Lewy” w iście szybkim tempie stał się prawdziwą ikoną całej ligi. Działacze Lecha mieli nosa ściągając go do siebie z niewielkiego Pruszkowa. 21-letni napastnik już w debiutanckim sezonie w ekstraklasie, czternaście razy wpisywał się na listę strzelców i o mały włos, a zostałby królem strzelców ówczesnych rozgrywek. Był prawdziwym liderem zespołu, gdy poznaniacy odnosili wielkie sukcesy wspinając się po kolejnych drabinkach w Pucharze UEFA. Rozwój Lewandowskiego nastąpił w bardzo szybkim tempie i to na pewno też zasługa Andrzeja Juskowiaka, pod którego skrzydłami – „Lewy” nabierał piłkarskich szlifów. Przełomowym w karierze nie był jednak debiutancki sezon w ekstraklasie, a kolejny, w którym Robert Lewandowski sięgnął z Lechem po mistrzostwo i Superpuchar, a sam zdobył koronę króla strzelców i uznanie w oczach wszystkich mediów, gdzie w podsumowaniach został uznany za najlepszego zawodnika ligi. Przesądzona była także jego najbliższa przyszłość. Praktycznie cztery kluby biły się o 21-latka. Na początku mówiło się o propozycjach ze strony takich klubów jak: Birmingham, Borussia, czy Genoa. Na samym końcu do walki włączyło się też tureckie Fenerbahce, które podobno przebiło wszystkie oferty wymienionego tercetu. Decyzję „Lewego” poznaliśmy 11. czerwca. Wybór padł na niemiecką Borussię Dortmund i tym samym transfer okazał się najdroższy w historii polskiej ligi. Nieoficjalnie mówi się, że „Kolejorz” otrzymał aż 5. milionów euro za swojego najlepszego piłkarza.


Jacek Czaplewski
Źródło: własne



KOMENTARZE:


nick:

Twój komentarz:

Kod bezpieczeństwa


09.09.2010 16:41:33 - Piłka nożna
skomentuj

Port lotniczy partnerem Lecha

W czwartek Lech Poznań podpisał porozumienie o współpracy z Portem Lotniczym Ławica. W ramach zawartej umowy port nie będzie pobierał od klubu opłat za operacje lotnicze startu i lądowania od samolotów wyczarterowanych przez klub.
czytaj całość
komentarze (0)
09.09.2010 14:21:57 - Piłka nożna
skomentuj

Arena w Poznaniu gotowa na mecze Ligi Europejskiej

Lech Poznań rozegra spotkania Ligi Europejskiej najprawdopodobniej u siebie, przy ulicy Bułgarskiej. Takie informacje padły po spotkaniu przedstawicieli "Kolejorza", poznańskiej spółki Euro 2012 oraz władz miasta.
czytaj całość
komentarze (0)
09.09.2010 11:18:53 - Piłka nożna
skomentuj

Golański nie dla Wisły

Paweł Golański nie będzie piłkarzem Wisły. - Nie chcę wchodzić w szczegóły naszych rozmów, ale po prostu nie dogadaliśmy się - powiedział "Gazecie Krakowskiej" prezes Wisły Bogdan Basałaj.
czytaj całość
komentarze (0)
09.09.2010 11:05:22 - Piłka nożna
skomentuj

Nowy napastnik wzmocni Legię?

Wczoraj podczas spotkania kibiców Legii z trenerem Maciejem Skorżą, szkoleniowiec Legii zapowiedział, że zespół może wzmocnić napastnik mający za sobą przeszłość w Ligue 1.
czytaj całość
komentarze (0)
09.09.2010 10:47:56 - Piłka nożna
skomentuj

Mecze Lecha pokaże TV4

Wszystkie mecze Lecha Poznań w rozgrywkach grupowych Ligi Europejskiej pokaże TV4 - czytamy w dzisiejszym "Przeglądzie Sportowym".
czytaj całość
komentarze (0)




  • Tabela
Tytułu mistrzowskiego bronić będzie Lech Poznań.
Beniaminkami są Widzew Łódź i Górnik Zabrze.


Bukmacher bwin.com proponuje największą ofertę zakładów bukmacherskich na Polską Ekstraklasę.

  • Kalendarium

Żaden piłkarz nie obchodzi dziś urodzin!
  • Ostatnia kolejka
  • Następna
  • Strzelcy
29.08.2010
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań

zobacz galerie2:0
28.08.2010
Zagłębie Lubin - Arka Gdynia

zobacz galerie1:0
28.08.2010
Wisła Kraków - Polonia Bytom

zobacz galerie2:1
  • Publicystyka
  • Statystyki
  • Naszym Okiem
  • Cytat dnia
  • Liczba dnia
» 
Mariusz Śrutwa o niedzielnym meczu Ruch - Legia: Faworytem będzie w niedzielę Ruch. Dlaczego? Bo jest gospodarzem. Ale na drużynę z Warszawy trzeba uważać. Nie grają w niej frajerzy.
 «
91. Tyle spotkań rozegrała nasza reprezentacja licząc wczorajszą porażkę z Australią.
Białas: Złe dobrego początki

Stefan Białas, były trener i zawodnik Legii Warszawa, uważa, że stołecznej drużynie brakuje jeszcze odpowiedniego zgrania. Dodał także, że dwie porażki po czterech meczach to złe dobrego początki.

czytaj całość

Stefa wyżu:
Andrzej Niedzielan
Paweł Buzała
Korona Kielce
Kamil Grosicki
Jagiellonia Białystok
Lechia Gdańsk
Marcin Żewłakow










Strefa niżu:
Cracovia
Szymon Marciniak
Mladen Kascelan
Polonia Bytom
Siergiej Kriwiec
Ruch Chorzów
Rafał Ulatowski

Zapraszamy
do udziału w
naszych akietach.

Jak oceniasz szansę Lecha Poznań w grupie A. Ligi Europejskiej?





Polonia Warszawa
Copyright by NaszaLiga.pl 2009
Lp.DrużynaMPkt.
1.Polonia Warszawa410
2.Jagiellonia Białystok410
3.PGE GKS Bełchatów49
4.Wisła Kraków49
5.Korona Kielce47
6.Górnik Zabrze46
7.Legia Warszawa46
8.Lech Poznań45
9.Lechia Gdańsk45
10.Widzew Łódź45
11.Ruch Chorzów44
12.Arka Gdynia44
13.Zagłębie Lubin44
14.Śląsk Wrocław44
15.Polonia Bytom41
16.Cracovia Kraków40
zwiń